Jak to z naszą znajomością niemieckiego bywa...

Pomagamy w nauce języka niemieckiego

Praca opiekunki osób starszych za granicą, wiąże się ze znajomością języka obcego. W tym przypadku, niemieckiego. Podczas rekrutacji odbywa się krótki test, który ma ocenić poziom naszych umiejętności. Zdarzają się zapewne osoby, mówiące biegle, choć ja niewiele takich poznałam. Jak już wspomniałam poprzednim razem, moje umiejętności językowe uznano za komunikatywne, ale do odświeżenia. Języka niemieckiego uczyłam się w szkole, wykazując bardzo entuzjastyczne podejście do tematu, a mimo to, efekt końcowy okazał się marny. Cóż, nie każdy ma zdolności językowe...

Myślę, że dla wielu osób zdecydowanych rozpocząć swoją przygodę "pracy w opiece", znajomość języka może wzbudzać niepokój. Czy będę rozumieć, co do mnie mówią? Czy pokonam blokadę, by formułować zdania? Czy podopieczny będzie mnie rozumiał? Po przyjeździe w nowe miejsce, podczas pierwszych rozmów z podopiecznym i rodziną, zawsze uczciwie mówię, że mój niemiecki nie jest dobry i mam spore braki gramatyczne. Proszę o krótkie zdania i mówienie wolniej. Jeśli nie rozumiem jakiegoś słowa, to proszę o zastąpienie go innym. Nigdy nie spotkałam się z brakiem zrozumienia, wręcz przeciwnie, moi rozmówcy zwracają uwagę na dobór słów i skupiają się nad tym, czy za nimi nadążam. Myślę, że największym błędem popełnianym przez nowicjuszy, jest udawanie, że wszystko rozumieją. Moją seniorkę bardzo to denerwowało. "Mówi, że rozumie o co proszę, a robi inaczej" Dla niej zawsze wyglądało to, jak robienie czegoś po swojemu, specjalnie jej na złość...Takie sytuacje wprowadzają chaos i nerwową atmosferę. Myślę, że są bardzo stresujące dla obu stron. Komunikacja w naszej pracy jest bardzo ważna, bo musimy rozumieć potrzeby naszych podopiecznych. W dużej mierze pomaga nam codzienna rutyna, wynikająca z przyzwyczajeń i niechęci osób starszych do wprowadzania zmian. Poranki i wieczory, a nawet całe dni, często bywają takie same, niezależnie od dnia tygodnia. Jeśli więc trafimy do rodziny, gdzie poprzedniczka szczegółowo wprowadzi nas w schemat działania, to pracujemy automatycznie. Ja wyjeżdżając na urlop do Polski, zawsze zostawiam dla zmienniczki kartkę ze szczegółowym opisem dni tygodnia, uwzględniając wszystkie stałe. Myślę, że to duża pomoc, szczególnie w pierwszym tygodniu, gdy do wszystkiego trzeba się przyzwyczaić. Ma to też duże znaczenie dla seniora, bo czuje się bezpiecznie, jeśli jego codzienna rutyna nie zostaje zaburzona. Żyjemy w czasach internetu. Teraz praktycznie wszędzie jest Wi-Fi. Szybko można poszukać brakującego słowa, a nawet przetłumaczyć całe zdania. Można zainstalować w telefonie aplikację do nauki języka i w wolnej chwili słuchać lekcji szlifując braki. Ja mam w telefonie aplikację, która tłumaczy tekst ze zrobionego zdjęcia. Bardzo przydatne, gdy chcemy wiedzieć, co jest napisane w urzędowym piśmie, lub potrzebujemy szybko przeczytać ulotkę dotyczącą leku. Jeśli załatwiam samodzielnie jakieś sprawy dla seniora w banku, czy gabinecie lekarskim, zawsze mówię, że jestem polską opiekunką i pracuję dla takiej, czy innej osoby. Czasami proszę o zapisanie informacji na kartce, na wypadek, gdybym coś źle zrozumiała. Nikt nigdy nie odmówił mi pomocy. Po latach, nadal uważam, ze mój niemiecki jest komunikatywny, a gramatyka pozostawia wiele do życzenia. Moja praca nie polega jednak na tłumaczeniu literatury pięknej. Na terenie Niemiec w roli opiekuna osób starszych, pracuje bardzo dużo Polaków, ale informacji w urzędach, przychodniach, czy sklepach po polsku trudno uświadczyć. Ważne więc jest, by umieć prowadzić prostą rozmowę i korzystać z dostępnej pomocy... Moja podopieczna zapytała mnie kiedyś, dlaczego większość opiekunek, która do niej trafia tak słabo mówi po niemiecku. Po chwili namysłu odpowiedziałam jej, że moim zdaniem, jeśli ktoś mówi biegle po niemiecku, to ostatecznie wybiera inny rodzaj pracy. Nasza praca daje radość, można się spełniać, niosąc pomoc, jest to jednak trudna praca ze względu na rozłąkę z rodziną. Panie pracujące przez kilka lat, mówiące już nieźle po niemiecku, czasami potrzebują odpoczynku od życia na walizkach, a teraz z dobrym niemieckim można znaleźć dobrą posadę i w Polsce i w Niemczech w normalnym wymiarze godzin pracy. Myślę, że przemyślała moje słowa, bo zapytała, czy ja u niej jeszcze zostanę...

ZALOGUJ SIĘ BY DODAĆ KOMENTARZ
Jak to z naszą znajomością niemieckiego bywa...

Jak to z naszą znajomością niemieckiego bywa...

Pomagamy w nauce języka niemieckiego

Czytaj
Jak wybrać miejsce pracy, by pracować komfortowo...

Jak wybrać miejsce pracy, by pracować komfortowo...

Praca opiekunki osób starszych bywa bardzo ciekawą

Czytaj


Agroturystyczne gospodarstwo z Krostkowa zaprasza na wypoczynek w urokliwej Dolinie noteci